Czy można rozpoznać kłamstwo po spojrzeniu? Psycholożka recenzuje książkę „Wielcy kłamcy” 1

Czy brak kontaktu wzrokowego oznacza kłamstwo? Psycholożka recenzuje książkę „Wielcy kłamcy” i wyjaśnia, czego psychologia naprawdę uczy o rozpoznawaniu kłamstwa.

„Nie patrzył mi w oczy, więc wiedziałam, że kłamie.”

Przyznam, że przez lata wielokrotnie słyszałam podobne zdania. I myślę, że większość z nas choć raz próbowała ocenić czyjąś szczerość na podstawie zachowania.

Patrzy w bok? Kłamie.

Dotyka nosa? Kłamie.

Nerwowo się uśmiecha? Kłamie.

Mówi zbyt szybko albo przeciwnie – jest wyjątkowo spokojny? To również może wydawać się podejrzane.

Czy rzeczywiście jest to takie proste?

Czytając książkę „Wielcy kłamcy. Czego psychologia uczy nas o kłamstwie i jak nie dać się oszukać?”, miałam poczucie, że autorzy bardzo skutecznie rozprawiają się z wieloma popularnymi mitami dotyczącymi rozpoznawania kłamstwa.

Przy okazji przypomniały mi się zajęcia z kursu certyfikującego mnie na mediatora rodzinnego, w których uczestniczyłam kilka lat temu. Rozmawialiśmy wtedy o mikroekspresjach i o jednej zasadzie, która została ze mną do dziś:

Pojedynczych sygnałów niewerbalnych nie interpretujemy w oderwaniu od kontekstu.

I myślę, że jest to jedna z najważniejszych rzeczy, jakich może nauczyć nas psychologia komunikacji.

Mikroekspresje nie są wykrywaczem kłamstw

Mikroekspresje od lat fascynują psychologów, mediatorów, negocjatorów i osoby zainteresowane komunikacją niewerbalną. Są to bardzo krótkie, często trwające ułamki sekund reakcje mimiczne, które mogą pojawiać się zanim świadomie zaczniemy kontrolować swój wyraz twarzy.

Jednak ich znaczenie jest często przeceniane.

Samo odwrócenie wzroku, drżący głos, skrzyżowane ręce czy nerwowy uśmiech niewiele nam mówią.

Mogą świadczyć o:

• stresie,

• lęku przed oceną,

• nieśmiałości,

• zmęczeniu,

• zawstydzeniu,

• trudnym temacie rozmowy,

• indywidualnym sposobie reagowania.

Książka przytacza również badania pokazujące coś bardzo interesującego.

Osoby mijające się z prawdą często starają się wyglądać na szczególnie wiarygodne. Mogą świadomie utrzymywać kontakt wzrokowy, ograniczać ruchy ciała, kontrolować mimikę, pilnować tonu głosu czy dodawać do swojej historii więcej szczegółów.

Paradoksalnie więc zachowania, które wiele osób uznaje za oznakę uczciwości, nie zawsze muszą nią być.

Psychologia uczy pokory wobec szybkich ocen

Podczas lektury tej książki coraz częściej myślałam, że psychologia chyba znacznie częściej uczy nas pokory wobec szybkich ocen niż skutecznych metod „czytania ludzi”.

Bo człowiek nie jest zbiorem objawów kłamstwa.

Jesteśmy znacznie bardziej złożeni.

Znaczenie naszych zachowań najczęściej ujawnia się dopiero wtedy, gdy możemy spojrzeć na nie szerzej – uwzględniając historię życia, aktualną sytuację, utrwalone wzorce funkcjonowania oraz kontekst relacji.

Jako psycholożka i psychoterapeutka coraz częściej mam poczucie, że moim zadaniem nie jest szukanie oznak nieszczerości.

Znacznie bliższa jest mi postawa zaciekawienia.

Pytanie:

Co stoi za tym zachowaniem?

Jaką funkcję może ono pełnić?

Czego ta osoba mogła nauczyć się o sobie i innych na wcześniejszych etapach życia?

Czy warto przeczytać „Wielkich kłamców”?

Moim zdaniem zdecydowanie tak.

To książka, która może zainteresować nie tylko psychologów, mediatorów czy osoby pracujące z ludźmi, ale każdego, kto chce lepiej rozumieć komunikację, relacje i mechanizmy związane z ocenianiem innych.

Najbardziej doceniam ją za przypomnienie, że człowiek jest zwykle bardziej skomplikowany, niż podpowiadają nam popularne poradniki obiecujące szybkie rozpoznawanie kłamców.

Im dłużej pracuję terapeutycznie i im więcej czytam psychologii, tym bardziej mam poczucie, że uczy mnie ona nie tyle oceniania ludzi, ile większej ciekawości wobec ich historii.

I być może właśnie to jest najcenniejsza lekcja, którą zabrałam z tej lektury.

Jeśli czujesz, że trudności w relacjach, brak zaufania czy lęk przed oceną zaczynają wpływać na jakość Twojego życia, warto nie zostawać z tym samemu. Psychoterapia poznawczo-behawioralna może być przestrzenią do lepszego rozumienia siebie, własnych reakcji oraz budowania bardziej satysfakcjonujących relacji.

♡ Aneta Ceglińska

psycholog | psychoterapia poznawczo-behawioralna

konsultacje dzieci od 9. roku życia, młodzieży i dorosłych